1 komentarz

Wladimir Kliczko vs Tyson Fury: ZAPOWIEDŹ

Przed nami najbardziej wyczekiwane starcie wagi ciężkiej ostatnich kilku lat. Absolutny dominator kontra nieprzewidywalny pretendent. Siła spokoju kontra dzikość i nietuzinkowość. Takich zestawień można jeszcze wymienić przynajmniej kilkanaście, jednak nie ma sensu przedłużać. Panowie i Panie, już za kilkadziesiąt godzin w Dusseldorfie w ringu staną naprzeciwko siebie Wladimir Kliczko oraz Tyson Fury i jeśli drogi czytelniku na myśl o tej walce nie odczuwasz chociażby najmniejszego dreszcza emocji lub podniecenia, to możesz odpuścić sobie dalszą lekturę tego tekstu i poszukać innej dyscypliny sportowej do  oglądania.
Jeśli chodzi o promocję tego pojedynku, to Anglik powinien dostać jakiś osobny pas. Czytanie bajek, śpiewanie w trakcie treningu, kilka błyskotliwych ripost- po zakończeniu kariery pięściarskiej Olbrzym z Wilmslow z pewnością odnajdzie się w świecie showbiznesu. Ma ku temu ogromne zadatki. Odłóżmy jednak na bok pozaringowe talenty charyzmatycznego Cygana, bo między linami prezentuje on się równie dobrze. Oprócz znakomitych warunków fizycznych (jeden z nielicznych rywali Wladimira, który jest od niego wyższy) dysponuje całkiem przyzwoitym ciosem oraz płynnie potrafi zmieniać pozycję z klasycznej na ustawienie na mańkuta. Doktora Stalowego Młota czeka naprawdę ciężka przeprawa, kto wie czy nie najcięższa walka w ciągu ostatnich 10 lat. Wszyscy wiemy w jakim stylu boksuje Ukrainiec i ilu pretendentów odprawił, w większości nokautując. Co wiemy natomiast o Angliku? Na pewno nie chcielibyśmy powtórki z walki z jego rodakiem (Wladimir Kliczko vs David Haye, lipiec 2011), kiedy to kibice rozochoceni zapowiedziami Hayemakera byli świadkami asekuracyjnej walki skończonej tłumaczeniami o złamanym palcem u stopy (from zero toe hero- gra słów: ‚toe’ po angielsku oznacza palec u stopy). Miejmy nadzieję, że Fury na zapowiedziach nie skończy i w ringu ‚odpali’ obiecane fajerwerki. Bo na co go stać, to chyba tylko sam zainteresowany wie. Jakiekolwiek więc pisanie o możliwych scenariuszach walki z udziałem Tysona jest porównywalne z wróżeniem z fusów. Na pewno nie mierzył on się z zawodnikiem pokroju Wladimira (notabene problem ten dotyczy praktycznie wszystkich jego poprzedników) i ta weryfikacja może okazać się niezwykle bolesna i brutalna. Co niektórzy wieszczą koniec walki po pierwszym celnym ciosie Ukraińca. Jako poparcie swojej tezy przywołują nokdauny jakie zaserwowali Anglikowi Cunningham oraz Pajkić. Z drugiej strony należy pamiętać, że Wladimir przegrał wszystkie pojedynki przed czasem, a Tyson ma wszelkie predyspozycje ku temu by ‚odstrzelić’ Doktora Stalowego Młota- mocny cios, doskonałe warunki fizyczne oraz pierwiastek nieprzewidywalności. Jednak czy to wystarczy w konfrontacji z ogromną siłą, konsekwencją taktyczną oraz doświadczeniem Ukraińca? Przekonamy się niebawem. Apetyty kibiców zostały maksymalnie pobudzone. Miejmy nadzieję, że danie jakie zaserwują nam bohaterowie sobotniego starcia będzie godne!
Mój typ: wygrana Wladimira po niełatwej przeprawie w końcowych (8-10) rundach.
A jak ten pojedynek widzą ludzie ze świata boksu? Zapraszam do zapoznania się z ich opiniami na temat tej walki.

Andrzej Kostyra (komentator pięściarski, Polsat Sport) : Faworytem jest oczywiście Kliczko. Jeżeli by przegrał, to oznacza, że nadejdzie jakiś kataklizm i coś niedobrego się dzieje. Trzeba pakować śpiwory, jakieś koce i wychodzić na ulice, bo będzie jakieś trzęsienie ziemi. Ale trzęsienia ziemi się zdarzają i nie można wykluczyć niespodzianki. Szansa na to jest jednak minimalna. Kliczko już tak długo panuje, że jakaś zmiana by się przydała. Tyson Fury ma warunki, wiadomo, że nie pęknie psychicznie, ale poza warunkami fizycznymi nic więcej nie ma. Nie ma doświadczenia, nie walczył z takimi rywalami jak Kliczko, nie ma silnego ciosu. Trudno sobie wyobrazić, by Kliczko przegrał, bo on do każdego przeciwnika podchodzi bardzo poważnie. Będzie zdecydowanym faworytem, ale walka może być ciekawa, bo Fury to nie jest facet, który wyjdzie tylko po wypłatę.

Marcin Piechota (Znokautuj Bukmachera) : Kliczko wygra na początku walki. Może nawet w pierwszej rundzie. Fury jest niezłym zawodnikiem, ale jego przewaga w dotychczasowych walkach opierała się głównie na warunkach fizycznych, wyczuciu dystansu. Brytyjczyk ma katastrofalną szczękę, paść w wadze ciężkiej po ciosie Cunninghama jest trudniej niż namówić Mariusza Pudzianowskiego do noszenia rurek, a przecież Brytyjczyk był też na deskach z niezbyt mocno bijącym Pajkiciem. W momencie, kiedy Fury ma narzędzia do utrzymywania walki w bezpiecznym dystansie (czyli przewagę warunków fizycznych) może boksować skutecznie. Teraz tej przewagi nie będzie miał. Zawodnicy, którzy potrafili przetrwać bombardowanie Kliczki (Jennings, Powietkin czy Wach), boksowali zza podwójnej gardy. Fury ma lewą rękę nisko, ślepo ufa refleksowi. Tego już nie zmieni, a to go zgubi.

Tomasz Delimat (Eurosport.onet.pl) : Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje. Tyson Fury sztukę „trash talkingu” opanował do perfekcji, ale czy rzeczywiście – tak, jak zapowiada – będzie w stanie zdetronizować wielkiego mistrza wagi ciężkiej? Moim zdaniem królem po walce pozostanie Władimir Kliczko. Ukrainiec powinien w każdej rundzie zaznaczać swoją przewagę, będąc aktywnym i oddając wiele ciosów. Fury to olbrzym i być może uda mu się, tak jak Mariuszowi Wachowi, wytrzymać pełen dystans. Ringowa mądrość Kliczki zapewne uniemożliwi jednak Anglikowi jakiekolwiek działanie i sprawi, że kolejne rundy sędziowie będą punktować na korzyść aktualnego czempiona. Typ: wyraźne zwycięstwo punktowe Kliczki.

Przemek Garczarczyk (fightnews.com) : Żaden inny rezultat niż dominacja Kliczki byłby niespodzianką. HBO w komentarzach do walki sugeruje podobieństwo Fury’ego do Wacha. Jest opinia, że choć Tyson jest znacznie bardziej „ruchomy” niż Mariusz, to jego brak odporności na ciosy będzie nie do przeskoczenia. Moja uwaga – dla mnie pozaringowe wygłupy Fury’ego dadzą się tylko usprawiedliwić jeśli da bardzo dobrą walkę. Nikt nie pamięta pajaców którzy przegrywają.

Michał Leśniak (pięściarz wagi super lekkiej) : Jeżeli chodzi o walkę, to na pewno jest dobrze rozreklamowana medialnie. To może być dobre show. Wiadomo jaki Fury jest. Nie boi się i dużo mówi, ale nie ma co ukrywać- boksuje, jak na tę kategorię wagową, dość luźno, więc na pewno będzie bardziej niewygodnym rywalem dla Kliczki niż inni, mniej elastyczni.  Wiadomo, Kliczko ma mega mocny cios, więc na pewno od 8 rundy będzie już wypełniać swoją przewagę ringową. A po tylu rundach ciosy odłożą się na Furym, więc nic widzę innego rozwiązania jak wygrana Kliczki. Myślę, że to będzie wspaniałe widowisko dla kibica, bo tak nagłośnione walki przyciągają przede wszystkim ludzi spoza środowiska bokserskiego. Mimo iż nie przepadam za wagą ciężką, to czekam na dobre widowisko i mocne bomby z obu stron.

Mirosław Brózio (sędzia boksu zawodowego) : Władimir Kliczko pokona Tysona Fury’ego zdecydowanie, jeżeli Fury podejmie walkę, to zostanie pokonany przez KO do 5 rundy jak Pulew. Jeżeli Fury będzie boksował na wstecznym, polegnie około 10 rundy przez TKO. Władimir zdecydowanie boksuje z zawodnikami o podobnych gabarytach.

Jurij Nesterenko (promotor boksu zawodowego, Ukraina) : To będzie walka, która będzie podobna do pojedynku Wladimira z  Pulewem. Kliczko zwycięży przez TKO w rundach 5-8.

Krzysztof Kwaśny (To Jest Boks) : Kliczko na punkty. Fury wbrew temu co pokazuje na konferencjach prasowych i w mediach nie będzie w stanie porwać się na atak na Kliczkę. Ukrainiec z kolei nie ustrzeli wielkoluda.

Krzysztof Rogowski (pięściarz wagi piórkowej) : Kliczko wygra.

Kamil Zieliński (trener, WarriorTV) : Jeszcze kilka miesięcy temu typowałbym inaczej. Szczerze teraz wątpię w ten typ. Walka została przesunięta. Zrobili to samo z Wachem i z Pulewem. Przesunięcie terminu i wybicie z przygotowań, a to bardzo ważne. Przetrenowanie jest gorsze niż niedotrenowanie, więc w pierwszym terminie Fury na punkty,  ale teraz mam dziwne przeczucie, że Kliczko wygra przez KO. Fury nie wytrzyma pełnego dystansu, choć chciałbym wygranej tego świra. Jest nieobliczalny i to daje mu przewagę, bo sam nie wie co zrobi w ringu. Ludzie w Anglii chcą wygranej Kliczki, twierdząc,że Fury ośmiesza ich kraj i ich samych w świecie.

Kacper Lipski (Splinterboxing) : Nie postawiłbym pieniędzy ani na Władimira, ani na Tysona. Mimo, że patrząc na to zestawienie obiektywnie wyraźnym faworytem jest panujący od lat mistrz, ja bym pretendenta nie skreślał. Wiele zależy od tego jakiego Fury’ego zobaczymy w ringu: skoncentrowanego i realizującego plan profesjonalistę, czy nieobliczalnego, nieco szalonego świra. Jeżeli Tyson zawalczy mądrze to daję mu spore szanse na zwycięstwo. Jest szybki, jest wysoki, jest silny, jest odważny i młody. Zaryzykuję taki typ: Tyson Fury wygra na punkty.

Kamil Łaszczyk (pięściarz wagi piórkowej) : Myślę, że walka Kliczko-Fury będzie ciekawa. Na pewno da dużo emocji. Jeżeli Fury będzie w takiej formie jak zapowiada, to może sprawić niespodziankę. Jest on nieprzewidywalny. Myślę, że w początkowych rundach będzie wywierał mocny pressing, ale jakbym miał stawiać, to postawiłbym na Kliczko. Jest na pewno bardziej doświadczonym zawodnikiem, mocniej bijącym, precyzyjniejszym i silniejszym, jednak wszystko zależy od głowy i czy się za bardzo nie spali tym przed-walkowym show robionym przez Fury’ego. Nie ma co zapominać- to waga ciężka: jeden cios i może wygrać każdy. Myślę, że walka potrwa na pełnym dystansie.

Robert Gortat (sędzia boksu zawodowego) : Powiem tak: nadchodzi małymi krokami chęć zmiany lidera wagi ciężkiej. Czy będzie nim Fury? Mi się nie podoba jego zachowanie, buńczuczność, brak skromności itp.  Uważam, że jest w stanie wygrać z Kliczko, tylko czy wystarczy mu argumentów? Wszystko zależy od przygotowania i dyspozycji w dniu walki. Jeśli Fury narzuci swój styl walki i nie da się cały czas klinczować, to wydaje mi się, że może wygrać walkę koło 8-10 rundy. Jeśli Kliczko przetrzyma początkowy napór i nie da się trafiać to wygra w 6-8 rundzie.

Bartosz Grzelak (Boks Polski) : Tyson Fury robi wokół siebie dużo szumu przed tą walką. Władimir Kliczko jak zwykle zachowuje stoicki spokój, choć i u niego widać pewną irytację zachowaniem swojego rywala. Co do walki: nie mam cienia wątpliwości, że będzie ona toczona pod dyktando Ukraińca. Od samego początku narzuci Fury’emu swój styl boksowania i nie spodziewam się, by miał kłopoty z wygraniem. Wydaje mi się, że Fury dotrwa do końca walki, ale nie pozostawi po sobie dobrego wrażenia. Słuchając jego wypowiedzi sama na myśl nasuwa się analogia do walki Kliczko – Haye, gdzie również Wladimir był mocno atakowany przez rywala przed walką, za to z samego pojedynku wyszedł praktycznie bez szwanku. Mimo wszystko bardziej cenię sobie umiejętności Haye’a niż Fury’ego i jeżeli on nie dał sobie rady z Ukraińcem, to tym bardziej nie spodziewam się wygranej Tysona. Tak jak więc wspominałem, obstawiam punktową wygraną Kliczki (każda runda dla czempiona). Let’s go champ!

Sebastian Drewnicki (TylkoBoks) : Przed nami zdecydowanie najciekawsza walka w królewskiej dywizji w tym roku. Fury sprawi problemy panującemu mistrzowi, jestem o tym przekonany. Stawiam jednak na Władimira. Na punkty po ciężkim boju, ewentualnie przez KO w końcowej fazie pojedynku.

Andrzej Sołdra (pięściarz wagi super średniej) : Dla mnie jest jeden faworyt- Kliczko. Całe gadanie Fury’ego jest tylko po to, żeby zrobić szum wokół walki. Ilu to już było zawodników i czego to oni nie mieli zrobić Kliczce…  To samo będzie z Furym. Kliczko to wygra. Nie będę sie bawił w wyliczankę w której rundzie, bo to ciężko przewidzieć, ale jeśli nie na punkty, to w którejś z ostatnich rund będzie KO. Pod każdym względem Kliczko jest lepszy od Fury’ego- cały bagaż doświadczeń, jakie zdobywał podczas walk o mistrzowskie tytuły na dużych galach z najlepszymi zawodnikami. Można by tutaj wymieniać i wymieniać… Po prostu jest lepszy i Fury go niczym nie zaskoczy. Chyba, że zdejmie spodenki i pokaże d**ę.

Krystian Cieśnik (promotor, Thunder Promotions) : Stawiam na wygraną Kliczko przez KO do 6 rundy. Już kilka razy widzieliśmy Fury’ego w tarapatach np. z USS, który nie jest puncherem, zaś Władimir ma czym uderzyć. Ciężko natomiast mi uwierzyć w wygraną Fury’ego.

Andrzej Wawrzyk (pięściarz wagi ciężkiej) : Mój typ- Kliczko KO 9 runda. Kliczko w każdym elemencie bokserskiego rzemiosła jest o kilka szczebli lepszy niż Fury.

Łukasz Landowski (trener, LandowskiBoxing) : Kliczko w drugiej połowie walki KO. Fury jest za słabo wyszkolony technicznie i przede wszystkim za wolny, a do tego nie walczył z tak silnym i doświadczonym przeciwnikiem.

Krzysztof Chudecki (trener, były pięściarz) : Maksymalnie 7 runda Kliczko. Fury to nie ten poziom.

Norbert Dąbrowski (pięściarz wagi super średniej) : Moim zdaniem scenariusz tej walki bedzie taki sam jak poprzednich. Tyson Fury nie będzie w stanie w jakikolwiek sposób zagrozić Kliczce. Walka prawdopodobnie skończy się do 3 rundy. Fury nie ma twardej szczęki. Widać to bylo w walce z Cunnighamem i być może już po czysto zadanym lewym prostym Kliczki może zapoznać się z matą. Daję Fury’emy maksymalnie 5 rund.

Przemysław Osiak (Przegląd Sportowy) : Kliczko przez KO w 8. rundzie Nie ma sensu analizować największych atutów Władimira Kliczki, bo są one doskonale znane. Zbliżający się do czterdziestki Ukrainiec na przestrzeni lat stał się niezawodną, perfekcyjną maszyną bojową. Doskonale wie, które działania w ringu mu służą, a które nie. Błędy zdarzają mu się niezwykle rzadko. A jeśli je popełnia, potrafi znaleźć sposób, aby uniknąć dalszych konsekwencji. Na jego tle Tyson Fury sprawia wrażenie chaotycznego zawodnika, którego defensywa pozostawia wiele do życzenia. Kliczko to wykorzysta. Umie walczyć z olbrzymami. Spodziewam się, że Fury przegra przed czasem.

Paweł Głażewski (pięściarz wagi półciężkiej) : Moim zdecydowanym faworytem jest Kliczko. Wygra przed czasem po pierwszym czystym ciosie jakim trafi Fury’ego, skoro przewrócił go Cunningham. Myślę, że w początkowej fazie walki- 4 runda.

Tomasz Król (pięściarz wagi super lekkiej) : Kliczko wygra raczej na punkty. Lepszy pięściarz o większej sile i technice! Ale Przede wszystkim mądrzejszy sportowo, a Fury to komediant, który sam sobie narzuca presję, której może nie wytrzymać. Do tego dużo gada i komediuje. Wygra spokój i siła Kliczki !

Marcin Brzeski (pięściarz wagi ciężkiej) : Myślę, że będzie to ciekawa walka. Stanie naprzeciw siebie dwóch niepokonanych Fury- młody i głodny zwycięstwa, który zrobi wszystko żeby wygrać. Kliczko to rutyna, spokój w ringu i konsekwencja! Na pewno ma dobry plan. Mój typ to wygrana Kliczki w 6 rundzie, ponieważ jest lepszym zawodnikiem, któremu kibicuje. Chociaż to jest boks. Będę mile zaskoczony jak wygra Fury.

Piotr Jagiełło (komentator pięściarski, TVP Sport) : Dla Władimira Kliczki, hegemona dominującego w wadze ciężkiej od jedenastu lat, walka z Furym będzie potężnym wyzwaniem, nie tylko ze względu na warunki fizyczne brytyjskiego pretendenta. „Olbrzym z Wilmslow” jest lotny pięściarsko i nie będzie wyłącznie mięsem armatnim dla ukraińskiego bombardiera, o tym jestem przekonany i nie zgadzam się, że to kolos na glinianych nogach. Spodziewam się emocjonującej walki, która będzie miała swoją dramaturgię i to niekreowaną na wyrost. Mimo docenienia klasy Fury’ego, a chyba nie wszyscy dostrzegają w nim realny potencjał, górę weźmie profesjonalizm panującego mistrza – cierpliwość zaowocuje „czasówką” w ostatnich rundach. Kliczko KO w 10 rundzie.

Tomasz Skarżyński (cutman, Babilon Promotion) : Pełen dystans. Kliczko na punkty.

Kamil Młodziński (pięściarz kategorii super lekkiej) : Kliczko w drugiej połowie walki przez KO. Doświadczenie, rutyna oraz siła ciosu zadecyduje o tym, że Fury nie wytrzyma pełnego dystansu.

Irosław Butowicz (promotor, Silesia Boxing) : Trzy zdania: Król jest jeden. Krowa, która dużo ryczy daje mało mleka. W boksie cenimy tych, którzy więcej robią niż mówią. Czy mam wskazać faworyta ? Pytanie retoryczne.

Kacper Kmieciak (youtuber RedHawkBoxing) : Sercem jestem oczywiście za Tysonem Fury, ale rozum podpowiada, że doświadczenie i brutalna siła Kliczki odegrają kluczową rolę w tym pojedynku. Całkowitych szans młodemu Brytyjczykowi jednak odbierać nie można, nie ustępuje Kliczce warunkami fizycznymi, potrafi bardzo dobrze poruszać się po ringu, ale jego wadą jest jednak dosyć słaba odporność na ciosy. Kliczko to nie Cunningham, po jego prawym Fury już sie nie podniesie. Szansę oceniam na 65 do 35 na korzyść Kliczki.

Reklamy

One comment on “Wladimir Kliczko vs Tyson Fury: ZAPOWIEDŹ

  1. Analizy typu Kliczko to nie Cunningham. Kliczko wygra. Słabiutko panowie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: