Dodaj komentarz

Łukasz Landowski: Głażewski nie jest wyboksowany

Podczas gali Underground Boxing Show głównym wydarzeniem będzie powrót na ring po dwuletniej przerwie Krzysztofa Zimnocha. Nie będzie to jednak jedyny powrót tego wieczoru. Po dwóch bolesnych porażkach wraca również Paweł Głażewski (23-4, 5 KO), dla którego walka z Bartłomiejem Grafką (14-18, 6 KO)  jest z gatunku ‚być albo nie być’. Jak ten pojedynek widzi jego trener- Łukasz Landowski?

Druga z rzędu walka walka Pawła Głażewskiego, w której będzie trener stał w jego narożniku. Jak układa się współpraca?
Łukasz Landowski: Układa nam się bardzo dobrze! Znamy się bardzo długo, prywatnie jesteśmy kolegami. Znamy się nie tylko od strony sportowej. Chciałoby się więcej, tylko brakuje czasu.

W jakiej formie, nie tyle fizycznej, co psychicznej jest Paweł Głażewski? Dwie ostatnie walki to bolesne porażki i czy nie wpłynęły one negatywnie na jego psychikę?
ŁL: Paweł jest głodny boksu. Sam dokładnie nie wie, co było przyczyną porażki z Miszkiniem. Na pewno był gdzieś jakiś błąd w przygotowaniach. Kondycyjnie przygotowywał się w Białymstoku, gdzie wykonywał ciężką pracę. On lubi się ‚zajeżdżać’ ciężko trenując i chyba do tego stanu doprowadził. Był trochę przemęczony w tym pojedynku, co chyba było widać.

W Wieliczce zmierzy się on z Bartłomiejem Grafką, z którym miał już okazję walczyć. Jakiego pojedynku się spodziewacie? Nie ma co ukrywać, że jest to dość ciężki rywal, zwłaszcza, że Paweł jest po serii dwóch przegranych pojedynków. Nie za mocny rywal?
ŁL: Też się nad tym zastanawialiśmy. Dokładnie tak jest, co udowodnił w ostatnich pojedynkach, zwłaszcza pojedynkiem w Niemczech, gdzie na terenie wroga odniósł cenne zwycięstwo i to na punkty. Wszyscy wiemy jak wygląda tam sędziowanie. Trzeba podejmować wyzwania i Pawła stać na wygrane z dużo lepszymi zawodnikami.

Czy Głażewski jest w stanie jeszcze zaboksować o coś poważnego?
ŁL: Paweł jest głodny treningu i walki i tak naprawdę nie jest wyboksowany. Gdzieś zostały popełnione błędy w przygotowaniu fizycznym. Ja niestety, nad czym bardzo ubolewam, z Pawłem widzę się zbyt krótko. Tylko okres sparingowy razem przepracowaliśmy. Nalegałem wręcz, żeby przyjechał na dłużej, ale było to niemożliwe. On jest z Białegostoku, ja mieszkam, pracuję i trenuję w stolicy.

Bilans z Miszkiniem wynosi 1-1. Trzecia walka wchodzi w grę? Czy to już kwestie wyłącznie promotorskie?
ŁL: Bardziej kwestie promotorskie. Na pewno nikt nie naciska na to, by doprowadzić do trzeciej walki. Gdyby doszło do tej trzeciej walki, otrzymalibyśmy stuprocentową odpowiedź czy był to przypadek czy Miszkiń jest po prostu lepszy.

Czarny scenariusz- Głażewski przegrywa walkę z Grafką. Czy trener doradziłby mu w takiej sytuacji koniec kariery?
ŁL: Paweł chce trenować i chce walczyć. Nie zakładamy takiego scenariusza, ale na pewno podchodzimy do Grafki z pełnym szacunkiem, bo udowodnił on, że potrafi wygrywać z teoretycznie mocniejszymi zawodnikami od siebie.

Grafka to dobrze wam znany rywal, bo Głażewski walczył z nim w 2013 roku.
ŁL: To niewygodny i chaotyczny stylowo zawodnik i… potrafi zaskakiwać.

Oglądał trener walkę Miszkinia z Gargulą? Miszkiń właśnie po walce z Głażewskim był na fali wznoszącej i prawdopodobnie tym zwycięstwem zapewnił sobie występ na gali Polsat Boxing Night. Czy przez chorobę ‚Tomery’ ta walka wyglądała jak wyglądała?
ŁL: Dokładnie tak ja powiedziałeś. Po prostu. Nie można go w żaden sposób skomentować. W tym pojedynku nikt nie był w stanie nic ciekawego pokazać.

Czy zobaczymy lepszego Pawła Głażewskiego niż w Legionowie?
ŁL: Mam nadzieję, że tak. Mam nadzieję, że Paweł złapie świeżość i uda mi się go ożywić. Był ewidentnie ‚zamulony’ i brakowało mu takiej cechy motorycznej jaką jest szybkość. Po prostu nie był sobą. Zawsze kojarzyłem go z ofensywnego i dynamicznego boksu, a tego mu brakowało mu w ostatnich pojedynkach.

Czy zgodzi się trener ze mną, że Paweł ma wszystko w rękach i nogach, tylko najważniejsze żeby odblokował głowę?
ŁL: To też. Teraz niezbyt wiele czasu nam zostało, ale zrobiliśmy wszystko, aby Paweł wypoczął, pobudził swoje mięśnie i żeby, przede wszystkim, poprawił dynamikę.

Powodzenia i do zobaczenia w Wieliczce!
ŁL: Pozdrawiam wszystkich sympatyków pięściarstwa. Do zobaczenia w Wieliczce!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: