Dodaj komentarz

Michał Chudecki: przygotowania do walki z Felixem Lorą

Okresy przygotowawcze stanowią zdecydowaną większość roku zawodowych bokserów, oczywiście w wypadku, jeśli omijają ich kontuzje i w pełni sprawni mogą się podczas nich przygotowywać do kolejnych walk.  Miałem okazję na własne oczy zobaczyć jak wygląda kilka dni z takiego właśnie wydarzenia i w tym tekście podzielę się z Wami swoimi obserwacjami i wrażeniami. Spędziłem łącznie kilka godzin na salach treningowych patrząc jak Michał Chudecki szykuje formę na galę w Międzyzdrojach, gdzie zmierzy się z bardzo groźnym i mocno bijącym Felixem Lorą. Smaczku tej potyczce dodaje fakt, że Lora już 4-krotnie mierzył się z Polakami i ani razu w tej rywalizacji nie zaznał goryczy porażki.
To był zdecydowanie najdłuższy i najciężej przepracowany okres przygotowawczy przez naszego pięściarza w zawodowej karierze. Zaczął się on już w czerwcu, kiedy to był w górach z grupą zapaśniczą Wrestler 24. Później przygotowania przeniosły się do Poznania, gdzie przez kilka dni miałem okazję z bliska zobaczyć jak wyglądają. Następnie Michał wraz z bratem pojechał na obóz bokserski do Darłówka. Trafiłem w bardzo dobrym momencie, ponieważ kiedy byłem w stolicy wielkopolski przebywał tu także Krzysztof Cieślak, który pomagał Michałowi w sparingach. Popularny ‚Skorpion’ miał także wystąpić na gali organizowanej przez grupę Babilon Promotion, jednak kilka dni temu wycofał się z niej z powodu problemów neurologicznych. Decyzja jak najbardziej słuszna. Zdrowie jest tylko jedno i trzeba je szanować! Zwłaszcza, że Krzysiek naprawdę sporo zostawił go w ringu, a kibice zapamiętają go z bezwzględnych ringowych wojen obfitujących w wiele wymian, krwi oraz zwrotów akcji. Chudecki wraz z Cieślakiem przesparowali łącznie 14 rund: w pierwszy dzień 6 rund, drugi dzień 4 rundy oraz w ostatni dzień 6 rund. Udało się także przeprowadzić krótki wywiad z pięściarzem spod Warszawy(16 lipca 2014):

topboxing.pl- Obaj boksujecie na tej samej gali- Międzyzdroje, 16 sierpnia. Ty zawalczysz z Krzyśkiem Szotem. Będzie to poniekąd rewanż za przegraną pokazową walkę sprzed kilku lat.
Krzysztof Cieślak- No tak, ja byłem wtedy zajechany jak skarpeta. Co dwa tygodnie, co miesiąc boksowałem jako młody 24-letni zawodnik. Nie mogłem tak boksować, nie mogłem tego tempa wytrzymać i w ogóle nie czułem nic. Ani boksu ani wyczucia dystansu i wpadałem, on mnie kontrował i dlatego tak to się skończyło.
-Michał z kolei zmierzy się z Felixem Lorą, którego Ty, można powiedzieć, doskonale znasz. Wspomnień chyba za miłych z nim nie masz, ale co możesz mu poradzić? Jak widzisz ten pojedynek?
-Widzę to bardzo ciężko. Zauważmy, że Lora nie boksuje u siebie, tylko wszędzie na wyjazdach. Pamiętam doskonale walkę, którą oglądałem z bardzo dobrym zawodnikiem- Kevinem Mitchellem. Walka była bardzo wyrównana i widać było, że Mitchell nie radził sobie z jego siłą fizyczną. Nie chciał iść nawet do przodu, bo Lora tak mocno kopie. Wiadomo, że przy takich walkach sędziowie dadzą zwycięstwo swojemu.
-Jak Michał musi zaboksować, żeby wygrać?
-Przede wszystkim jak jest półdystans nie może opuszczać lewej i prawej ręki. W akcji opuszcza, musi być cały czas skoncentrowany i wysoko trzymać ręce, bo Lora nawet jak uderzy na gardę, to czuć. Ja doskonale pamiętam jak dostałem na prawy łokieć i to mi przeszło przez łokieć i doskonale czułem ten cios. Naprawdę bardzo silnie fizycznie zawodnik.

Po sparingu z Cieślakiem bracia Chudeccy przystąpili do treningu na tarczy, gdzie ćwiczyli akcje, które mają być użyte przeciwko Lorze i mają okazać się kluczowe w drodze do zwycięstwa.

16072014424

16072014439

Kolejny dzień (17 lipca) i wizyta tym razem w klubie Boks Poznań. Tutaj Michał odbył po okiem swojego brata, a jednocześnie trenera, Krzysztofa 10 rund sparingowych (30-sekundowe przerwy między rundami) aż z trzema zawodnikami. Miało to na celu zapewnienie jak największej intensywności do ostatniej rundy. ‚TNT’ bez trudu wytrzymał 10 rund w mocnym i szybkim tempie. W Międzyzdrojach czeka go właśnie walka na takim dystansie i musi liczyć się z tym, że prawdopodobnie potrwa ona właśnie tyle rund. Sparingpartnerzy:
-Łukasz ‚Raju’ Rajewski: 4 rundy
-Krzysztof Cieślak: 6 rund
-Borys Mańkowski: 4 rund

Od lewej: Krzysztof Cieślak, Borys Mańkowski, Łukasz Rajewski, Michał Chudecki

Od lewej: Krzysztof Cieślak, Borys Mańkowski, Łukasz Rajewski, Michał Chudecki

Kibice sportów walki, a zwłaszcza MMA powinni doskonale kojarzyć Panów Mańkowskiego i Rajewskiego znanych z występów w federacji KSW 🙂

Trzeci (ostatni) dzień (18 lipca) to znów wizyta w klubie RED OAK przy jeziorze Malta, gdzie pod opieką trenerów RANKOR CROSSFIT Chudecki pracuje nad siłą, wytrzymałością i kondycją. Od samego patrzenia na zawodowca zmagającego się z grymasem bólu i determinacji na twarzy ze sztangami, hantlami i innymi tego typu przyrządami szło się zmęczyć 🙂   Krótkiego wywiadu udzielił trener Łukasz Połobuczek:

-Co wy dokładnie tu robicie?
-Na chwilę obecną przygotowujemy Michała do walki. Skupiamy się na poprawie siły maksymalnej i siły ekspolzywnej. Plus budowanie kondycji pod walkę. Nie zostało dużo czasu, ale wszystko jedt dokładnie zaplanowane, więc mam nadzieję, że te postępy, które będą poczynione wystarczą, żeby przechylić szalę zwycięstwa na korzyść Michała.
-Siła eksplozywna i siła maksymalna. Chodzi o zwiększenie siły ciosu?
-Po to to robimy, chociaż pracujemy nad tym pośrednio. Te ćwiczenia, które wykonujemy są na eksplozywność całego ciała, chociaż to się przekłada później na siłę ciosu. Wiadomo, że sam cios nie wychodzi tylko z rąk, ale z bioder i właściwie też od samej podłogi się zaczyna. Więc takie ćwiczenia staramy się stosować. Pracujemy sobie na wolnych ciężarach, szczególnie na hantlach, żeby każda ręka mogła sobie pracować osobno. Stosujemy ćwiczenia z podnoszenia ciężarów, oczywiście rwanie i zarzut, wyciskanie, wyciskopodrzuty i tego typu różne rzeczy z hantlami, żeby było jeszcze ciężej.
Mamy do popracowania troszeczkę nad siłą, bo właśnie z tego co z wywiadu z Michałem się dowiedziałem, to brakuje mu tego kończącego ciosu, żeby te ciosy były mocne. Bo to, że dochodzą i są szybkie to jest ok.
-Siła jest, a co z masą?
Masy troszeczkę trzeba zgubić. Jest trochę pracy nad tym, dlatego pracujemy w takim przedziale powtórzeń, które nie będą powodowały hipertrofii w tym wszystkim, tylko stymulację jak najbardziej układu nerwowego.
-Walka jest zaplanowana na 16 sierpnia. Do kiedy planujecie tutaj działać, żeby zakończyć ten cykl siłowo-kondycyjny?
-Wszystko jest rozpisane aż do dnia walki, a że odpoczynek jest taką samą częścią treningu jak samo podnoszenie, więc trening właściwie trwa aż do dnia walki, z dniem walki włącznie. Tutaj nic nie zostaje przypadkowi. Zaczęliśmy działać tak, że wszystkie wypoczynki, testy i treningi są zaplanowane i z góry ustalone (w tym momencie Michał podchodzi do nas z dziennikiem treningowym i pokazuje swój rozpisany harmonogram ćwiczeń).

ch

Trening w RANKOR CROSSFIT

 

Na sali panowała świetna atmosfera. Jednym z motywów przewodnich była sentencja: „ALE PANIE TRENERZE, MY LUBIMY ZAPIERDALAĆ!”

 

Kilka dni po przyjeździe z Poznania został jeszcze przeprowadzony wywiad telefoniczny (26 lipca 2014) z Krzysztofem Chudeckim:

-Krzysiek, jesteś trenerem Michała, a jednocześnie jego bratem. Czy to jest dla Ciebie jakieś dodatkowe obciążenie psychiczne czy coś w tym stylu?
-Na pewno. Przeżywam strasznie jak dostaje po głowie. Denerwuję się pewnie bardziej niż on w walce jak patrzę na to wszystko z boku. Zależy mi bardzo na tym, żeby wszystko było dobrze.
-Rozumiem, że walki Lory znasz praktycznie na pamięć, te które są dostępne w sieci?
-Tak, oglądam je prawie codziennie. Już mamy opracowaną technikę i wszystko robimy pod Lorę. Oglądam go praktycznie codziennie.
-Na jakim etapie przygotowań jest teraz Michał?
-Teraz kończy siłę, powoli jeszcze wzmacnią tę siłę ciosu, już tylko taką dynamike robi no i te wszystkie techniczne sprawy. Już teraz szybkość, gubienie wagi, co mu dobrze idzie, bo ma dietetyka, odżywia się dobrze, pilnuje się. Profesjonalnie do wszytskiego podchodzi, a ja go w tym wszystkim wzmacniam.
-Michał chyba jeszcze nie miał w karierze tak długiego i tak intensywnego obozu przed walką?
-No nie. Teraz przeciwnik jest wymagający, nawet bardzo. Będzie to najcięższa i najdłuższa walka. Pierwszy raz będzie walczył 10-rundówkę. Na razie wszystko idzie w dobrym kierunku. 3 tygodnie zostało, teraz jeszcze w tygodniu przyjedzie Krzysiu Szot, potem jedziemy w sobotę na obóz do Darłówka z Landowski Boxing i potem już końcówka. Potem już Międzyzdroje i wisienka na torcie.
-Później jakie plany? Bo w jednym z ostatnich odcinków magazynu ‚Puncher’ padły propozycje zestawień możliwych par na Polsat Boxing Night i tam zestawiono Michała z Michałem Syrowatką. Co Ty, jako trener, brat, kibic sądzisz o tym?
-Na razie kompletnie o tym nie myślę i Michał też o tym nie myśli. Skupiamy się tylko na tej walce. Dopiero po niej będziemy myśleć. Teraz jest Lora, potem może być nawet… ktokolwiek! Najważniejsze jest, żeby wygrać walkę. Nie skupiamy się do przodu, nie słuchamy, nie czytamy, nie oglądamy innych komentarzy. Jest tylko koncentracja na Lorze.

bra

Michał Chudecki wraz ze swoim bratem i trenerem Krzysztofem Chudeckim

 

W pomoc w przygotowaniach naszego pięściarza w przygotowaniach do walki z Lorą było i jest zaangażowanych kilkadziesiąt osób. Nie sposób wymienić ich wszystkich, a nie chcę nikogo pominąć:)  Ja także na swój sposób staram się pomóc pisząc tę relację i promując tego zawodnika. Nikt za niego do ringu nie wyjdzie i to on sam będzie musiał zadawać i przyjmować (oby jak najmniej!) bolesne ciosy czarnoskórego rywala. Jednak każdy, nawet najmniejszy udział w pomocy, promocji czy też treningu jest kolejną cegiełką pod fundamenty zwycięstwa, które mamy nadzieję nastąpi w sobotni wieczór w amfiteatrze w Międzyzdrojach!

10530744_781613335212315_2398628077119874891_n

Warto zwrócić uwagę na fakt, że Michał sam chciał walki z Lorą i poprosił o nią promotora. Czuje się już gotowy na podniesienie poprzeczki, a jego rywal będzie prawdziwą weryfikacją jego umiejętności. Jeśli ten test zda pomyślnie, to może już myśleć o kolejnych trudniejszych testach, a także powinien wskoczyć do czołowych ’15’ rankingów prestiżowych federacji. Jako ciekawostkę można dodać fakt, że bukmacherzy widzą w Chudeckim faworyta, a kurs na jego wygraną waha się w okolicach 1,4-1,5 zł.
Ciężko mi jednak wypowiadać się na temat tej walki, ponieważ prywatnie jest to mój znajomy i wiadome jest, że ciężko w takich przypadkach zachować obiektywizm. Michał musi przede wszystkim unikać bijatyki z tak mocno bijącym pięściarzem. Musi konsekwentnie realizować plan taktyczny i ‚zbierać’ rundy. Jest na pewno pięściarzem lepiej wyszkolonym technicznie i szybszym, więc właśnie z tych atutów powinien korzystać najwięcej. Mój typ to wygrana punktowa w okolicach 97-93.
Na sam koniec mały muzyczny bonus 🙂 Piosenka ‚TNT’ zespołu AC/DC, przy której Chudecki wychodzi do ringu. Poczujcie ten klimat już teraz!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: